Jeśli masz wątpliwości co do trasy lub ceny, nie bój się zapytać, poproś kierowcę o rachunek – ma obowiązek go wystawić, spisz numer boczny i dane z licencji. Możesz też zgłosić sprawę do urzędu miasta lub gminy, który wydaje licencje, zaś w przypadku kierowców z aplikacji pomocna może być też obsługa klienta danej platformy (np. Bolt, FreeNow, Uber – te firmy mają wewnętrzne procedury i często zwracają zawyżone opłaty).
A jeśli kierowca próbuje Cię zastraszyć i mówi, że „wezwanie policji nic nie da”? Cóż, to Ty masz rację, nie on. W sytuacji sporu nie musisz płacić całej sumy, możesz uiścić kwotę, którą uznajesz za uczciwą (np. standardową stawkę za ten odcinek trasy), i zaznaczyć, że kwestionujesz pozostałą część opłaty. Jeśli sprawa trafi do sądu, to masz prawo się bronić, a praktyka pokazuje, że sądy stoją po stronie pasażerów, jeśli mają dowody na próbę naciągnięcia.
Bookmarks